Chorowało mi się. Paskudna jelitówka dopadła mnie i nie odpuszczała prawie tydzień. Szczegółów opisywać nie zamierzam, ale było kiepsko, trasa łóżko-łazienka, broń Boże dalej...
P. wrócił z Rosji.
Stuknęło mi 3+1. Dzień urodzin spędziłam naprawdę cudnie. Rano spokojne śniadanko i chwila tylko dla mnie, a potem czas z P. Miała być kawka. Był obiad, była kawka,...był deser:P Gdyby jeszcze była pewność, że nikt nie stanie na drodze naszej "przyjaźni"..., ale byłoby zbyt pięknie, gdyby było tak pewnie...
Prezenty urodzinowe baaardzo mnie zadowoliły. Dostałam książki, przepiśnik, smarowidła dla ciała, ukochane perfumy od P., kartki i laurki :)
W tygodniu planuję zmienić kolor włosów. Może choć tym razem się uda :)
W porządkach reaktywacja :)
Oby nie było gorzej...
P. wrócił z Rosji.
Stuknęło mi 3+1. Dzień urodzin spędziłam naprawdę cudnie. Rano spokojne śniadanko i chwila tylko dla mnie, a potem czas z P. Miała być kawka. Był obiad, była kawka,...był deser:P Gdyby jeszcze była pewność, że nikt nie stanie na drodze naszej "przyjaźni"..., ale byłoby zbyt pięknie, gdyby było tak pewnie...
Prezenty urodzinowe baaardzo mnie zadowoliły. Dostałam książki, przepiśnik, smarowidła dla ciała, ukochane perfumy od P., kartki i laurki :)
W tygodniu planuję zmienić kolor włosów. Może choć tym razem się uda :)
W porządkach reaktywacja :)
Oby nie było gorzej...